Nastolatki znalezione martwe w tunelu: „Musimy przeprowadzić dochodzenie do końca…”, tragedia i pytania

Chociaż teoria o wypadku wydaje się prawdopodobna, śmierć dwóch nastolatek w tunelu kolejowym niedaleko Bordeaux w nocy ze środy na czwartek 28 sierpnia wciąż budzi wiele pytań.
Śmiercionośny tunel nie ujawnił wszystkich swoich sekretów. W ten piątek oficjalnie nie wyciekły żadne informacje ze śledztwa, wszczętego w czwartek po odkryciu ciał dwóch nastoletnich dziewcząt na torach tego podziemnego tunelu w Lormont, na przedmieściach Bordeaux. Osoby zaangażowane w sprawę wciąż nie są zdecydowane co do czwartkowych słów prokuratora: „Żaden maszynista nie zgłosił tego zderzenia na tym etapie, które niekoniecznie było czołowe”. Niecierpliwość, by dowiedzieć się więcej, potęgują emocje krewnych 14-letniej Selmy i 15-letniej Yolandy Sire, dwójki dzieci z prawego brzegu Bordeaux . Jak powiedział jeden z wybranych urzędników, „potrzebujemy dogłębnego śledztwa, aby to zrozumieć”.
Na czwartkowej konferencji prasowej burmistrz Lormont Jean Touzeau wyraził tę samą ostrożność co prokurator: „Jak mogło dojść do potrącenia tych dwóch nastolatków? A jeśli nie doszło do zderzenia, to jak to się stało? Kiedy? Będziemy musieli rzucić na to trochę światła”. Śledczy z Lokalnej Policji Sądowej (SLPJ) pracują nad tą sprawą. Według naszych informacji, teoria wypadku jest nadal „zdecydowanie” bliższa prawdy. Na miejscu tragedii, wraz z kolegami z policji technicznej i naukowej oraz lekarzem medycyny sądowej, zbadali straszliwie okaleczone ciała, znalezione w odległości kilku metrów od siebie.
Inspekcja pociągówZadanie polega teraz na zidentyfikowaniu pociągu, który mógł uderzyć lub połknąć dwoje nastolatków, poprzez zbadanie wszystkich pociągów, które mogły poruszać się tym torem od popołudnia – kiedy to zdjęcie nastolatków opublikowane na Snapchacie przedstawia ich idących po torach w pobliżu tunelu – do wczesnego rana, kiedy zostali znalezieni martwi. Po tych torach kursują pociągi pasażerskie (TGV, Ouigo, inOui) i towarowe. Trwa kontrola wszystkich potencjalnie uszkodzonych pojazdów.
Tymczasem scenariusz rodzi pytania. „Odcinek Lormont to niezbędny fragment linii Bordeaux-Paryż, jednej z najbardziej ruchliwych w Akwitanii” – wyjaśnia maszynista, który pragnie zachować anonimowość, „zaskoczony” faktem, że żaden z maszynistów nie zgłosił wypadku ani nie widział ciał na torach. „Każdego dnia na tej linii kursuje ponad 80 pociągów” – dodaje Christian Broucaret, prezes Krajowej Federacji Stowarzyszeń Użytkowników Transportu (FNAUT) w Nowej Akwitanii. Konwoje kursują jeden po drugim dniem i nocą, ostatni pociąg TGV kursuje około 23:00, a przez resztę nocy kursują głównie pociągi towarowe.
„W oddali słychać pociąg.”Kiedy pociąg uderza w „przeszkodę”, protokół SNCF jest jasny: natychmiastowe zatrzymanie, maszynista wysiada, aby zidentyfikować pojazd, a następnie unieruchomienie pociągu do czasu przyjazdu policji. Operacja trwa średnio trzy godziny. „W Lormont wiemy, że teren jest zaludniony, więc w razie kolizji wiemy doskonale, że mało prawdopodobne jest, aby to było zwierzę” – kontynuuje maszynista. „Oczywiście, mogą być wyjątki, ale w większości przypadków maszynista natychmiast to zauważa. Pojazd wydaje dźwięk”.
W tym tunelu obowiązuje ograniczenie prędkości do 120 km/h. Między 19:00 a 20:00 każdy pociąg gwiżdże, wjeżdżając i wyjeżdżając z każdego obiektu. Jednak w tym sektorze cztery tunele są ze sobą połączone. „Na odcinku jednego kilometra pociąg gwiżdże osiem razy: słychać go więc z daleka, zwłaszcza że szyny mocno drgają”. Przy takiej prędkości jadący pociąg potrzebuje prawie 800 metrów, aby się zatrzymać. A tunel zwiększa ryzyko tragedii, kontynuuje ten specjalista. „Dla nas widoczność w tym miejscu jest utrudniona przez te cztery tunele, ponieważ przechodzimy z ciemności do światła kilka razy. Biorąc pod uwagę rozstaw pociągów i rozmiar tunelu, poza ewentualną kolizją istnieje ryzyko zassania…”
„Trzy miliony młodych ludzi uświadomionych” Jak dwójce nastolatków udało się dotrzeć na tory z widokiem na okolicę? Mieszkańcy zeznawali o łatwości, z jaką można dostać się na tory od strony Rue de Mireport: metalowa brama blokuje dostęp, ale można się tam dostać, wspinając się po sąsiednim nasypie. „Poza wszystkimi stacjami infrastruktura kolejowa jest niedostępna dla ogółu społeczeństwa i wstęp do niej jest zabroniony” – to wszystko, co powiedziało SNCF Réseau, które zaznaczyło, że „trwa dochodzenie” mające na celu ustalenie, w jaki sposób dziewczętom udało się dotrzeć na tory. „Prowadzimy liczne kampanie prewencyjne, szczególnie wśród młodzieży, w mediach społecznościowych lub poprzez interwencje pracowników kolei w szkołach. Zagrożenia są liczne: kolizje, porażenia prądem, upadki itp. Od 2006 roku ponad 3 miliony młodych ludzi zostało poinformowanych o tych zagrożeniach” – dodał rzecznik firmy.SudOuest